...niczym sen nocy letniej...


z pokorą pochylam głowę
przed dzisiejszym dniem
nie martwiąc się co noc przyniesie

od samego rana
gdzieś tam grzmi
nad losem złym

niebo wojnę wypowiada
deszczem i błyskawicami
fale rozbijając o skały

ludzie chowają twarze
jak przyszłe problemy
wyczerpują swoje zasoby

a u mnie słońce świeci
obnażając zakamarki duszy
nastrojem tęczowym

obronne siły mam
diabeł z aniołem
wciąż uśmiechnięci

nie martwię się
nad losem dzieła
jak też tragicznym nastrojem

urodziny były
to i musi być śmierć
świata jest takie pojednanie ...2012

Czytany: 48 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: