...gdy słońce zachodzi...


niebo blaskiem lśni
w ciszy melodię wiatr gra
nieśmiała łuna czerwieni
na horyzońcie różowieje
jak słodkie usta
chciałoby się obiąć

niespodzianie tak tajemniczo
odpłynąć cichutko w zapachu
czarem namiętności
srebrząc oczy zakochane
aż po świt

tuląc rozkosz cudownej chwili
zamknij mi oczy ciepłym oddechem
gubiąc w otchłani drżące ciało... 2012

Czytany: 103 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: