Bez pomówienia...


Niebo
przed wieczorem płonie
w krzyku czerwieni
niczym jarzębina

cicho tak i przytulnie
czarne Niebo
blask Księżyca oświetla

w pełni oczom uśmiech niesie
ustom powietrze świeże
mgły chłodem otulając

rankiem nocy szarość
odkrywa małym szronem
by diament Nieba ukazać

rozpalone w obłoku różu
jak lico nie jednej panienki
zakochania nie ukryje
miłości swojej miłości - 2015

Czytany: 29 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: