...szęście...


kiedy mnie całujesz
namiętnie bez oddechu
ja ciebie zachłannie
do rozkoszy dreszczu

i tak od ust wprost do źródła
gdzie rozpalone zmysły płoną
na łonie zostawiając miłości kwiat
dla pieszczoty dalszej czułości
by sobie pomedytować

mając zmysły lśniące
niczym spojrzenie w zachwycie
przedtem i potem w teraz
nurt ekstazy pachnący masz
niczym szczęście w szczęściu
mam i ja ...

Czytany: 39 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: