To mus...


To mus...
z uśmiechem
w dłonie biorę
naprawdę delikatnie

nie bój się
krzywdy nie zrobię
jedynie dobrze

rozkosznie teraz
jeszcze troszeczkę
naciągnę skóreczkę
wspaniale zobaczysz

już się spowiadałam
z tego grzechu
tak trzeba...
powiedział ksiądz

...założyć cewnik...

Czytany: 41 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: