=>

...w pełni...


w cichy wieczór świeżym oddechem zawitałeś
przy muzyce wiatru uniosłeś się promienny
jak poranne słońce dając oczom blask

roziskrzony uśmiech otulił romantyzmem
jak gwiazdy mrugające srebrnym pyłem
zaczarowałeś tak w ramionach swych

kołysząc nocnym pocałunkiem
jak oceany dwa pokrywa fala rzęs
tak senne oczy zamknąłeś mi do snu

a w nim zapach kwiatu
na pustyni drobnoziarnistej
biegun magnetyczny wiruje jak świat
unosi się Ziemia opada Niebo wachlarzem

delikatnie i czule słyszę namiętny głos
naturalnie brzmi Kaja----Kaju
otwierają się tchnące oczy w uśmiechu

widzę ciebie w jasny poranek w śpiewie ptaków
radość przez cały dzień w promieniach słonecznych
swoją namiętnością możesz tak budzić zawsze już...

(przy tobie do pracy nie zaśpię):):)