...moment bezradności...


stojąc na wysokim klifie myślę sobie
skrzydeł nie mam do góry nie pofrunę
w otchłań głębiny ich nie potrzebuję
choć czas na przemiany zawsze doskonały

tam wpadnę sercem w uśmiechu wypłynę
w pław pięć kilometrów przepłynę
drugie tyle na plecach aż wyłowisz mnie
otulając ramieniem ciepłym spojrzeniem

dasz właściwy blask dnia i nocy
nie zjesz jak szprotkę z miłości...

...fala ruch falowy ma też rozchodzący
jak granica płynność może być odkształceniem
w której wir zatapia w tańcu unosząc
właściwe pary w soczystości ust

Czytany: 88 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: