Nocna Praca
Nocna praca w gówno się obraca
Kark sztywnieje, głowa boli
Mam już dość tych swawoli
Chciałbym by było wedle mej woli

Cóż poradzę, jeśli nic nie mogę
Kredyt sam się chyba nie spłaci
A może przy odrobinie szczęścia!
Jednak, 6-stka w totka to chyba cud

Ale przecież cuda się zdarzają
Więc może mi się poszczęści
Tymczasem idę coś nie coś zjeść
Kanapkę z szynką roześmianą

Do picia też coś tam jest
Mianowicie wywar z melisy
Czas odpocząć by znów grać
Bo teraz chcę już tylko spać

Dobranoc, słodkich snów

Czytany: 102 razy

R E K L A M A

=>