...inacek nie byłbych pastorym


jest jo Józik Flemon
miołech ci ficus obfity
flaminica go zabrała
świntą być chciała

szybko w piorka siek przybrała
szbybciek jeszczech odleciała
przed burzą jo jej nie uchronił

po latach pieszkom wróciłach
w żarłoczności czarną owcą ostała
tak jejch życie dopomogło
iż cedzaka szkoda

jużek ni mom co ujadać
co chciało babisko to miołoch
jeno żem jom kochoł że ech

jak dziką gęś opoliłem
resztek piór spoliłem
robiąc z niej kurczoczka
możek jeszczech zniesie złote jojka...2013

Czytany: 75 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: