Dyngusowo


z nieba nas polali aniołowie kochani
deszczem zrosili drzewa zielone trawy

szeroko wiatr grał daleko za chmurami
słoneczko nie wyszło już ani księżyc

też woda w stawie zmącona nie ma odbicia
mgła nocy okrywa do snu oczy zmęczone

serce rozmarzone odpływa marzeniami
radość i uśmiech da jutrzenki blask
2010

Czytany: 189 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: