Miłość w necie


Ja nie oddam się chłopcu, wolę maile wysyłać.
On się wtedy napala a mi stale potrzeba,
tego co necik daje i co zowie się miłość-
Chcę by ziarno upadło na mą jałową glebę.

Pustelnicą zostanę jak nie zaznam miłości
a potrzeby mam wielkie, sam wiesz przecież co robić.
Wtedy radość ogromna gdzieś tam nisko zagości,
wolę ciało ucieszyć, zanim sczeźnie hen w grobie.

Czytany: 150 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: