Przewlekła choroba


Już zmierzch zapada. Niebo szarobure,
wbija się w serce jak zatruta strzała.
Czy będziesz długo tak beze mnie...sama?
I myśli krążą. Szare i ponure.

Zdrowiej kochanie. Wiem, że te badania,
żmudne bywają oraz czasochłonne.
Ja się zamartwiam o Ciebie ogromnie.
Często się budzę o rannym świtaniu.

Już trzeci szpital los ci ofiarował
i ponad miesiąc czekasz na badania.
Ale pamiętaj - nie zostaniesz sama.
Wiedz, że cię kocham…nawet wiersza mową.

Czytany: 101 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: