...kazanie...


to nie jabłko na drzewie
na ziemi kłopoty same
parafianie zlitujcie się
takie to aniołkowo diabliczkowe
tam tańczycie tu się modlicie

jeden drugiego kusi
jak anioł diabła
lub diabeł anioła
słodko chcecie się schrupać
tak aby w ciele sapanie było
w kółko piła się kręciła

teraz młodego rydza
nie każdy znajdzie
koziarka zawsze
jak kozik w kieszeni jest

czy tak z wami muszę grzeszyć
słów już brakuje wiary
ministrant znów się pomylił
zamiast słodkiego wina
wytrawne wlał gamoń
po nim głupoty gadam

o wszyscy Św módlcie się
za dusze żywych w tej chwili
do czego ten świat zmierza
nic się nie polepsza

kobiety ważne się zrobiły
myślą że wszystko mogą
od górnika po budowlańca i elektryka
inżyniera mają maniery zacne

domu żadna nie postawi
od podstaw ani cieślą nie zostanie
jedynie co może to sobie pogadać
samej w ginekologa zabawić
wibratorkiem i kuleczkami
może pograć w tiki tak
lub podłubać w nosie

tak słuchajcie i módlcie się
jak ja spowiadam
bym później kazanie miał
długie jak chodniki uliczne

od czego są mężczyźni
na gałęzi siedzą jak gołębie
jeden grucha drugi jabłko je
jak fani klubu wracają opadli
w domu cholera się drze jeszcze
choć dyplomatą nie jest
rządzić każda chce

o Św anieli jak można tak
weź ty chłopie się za siebie
wibratorek włóż jej w usta
sam stań się nim w źródle
poty popłyną wodospady szczęścia

torba się poluźni ciało uszczęśliwi
mimochodem w turbulencje wpadnie
wzruszenie i wdzięczność rozkoszy
Bank bez kredytu i Apteka bez recepty
barwny i tęczowy uśmiech da...

...już z ambony zejdę sam
zaczerpnąć powietrza
myśli owocne miałem
teraz sam wypiorę...

Czytany: 99 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: