Panno poranna...


uśmiechem zachwycasz
w słońca płomieniu
oczom rozkosz dajesz
jak purpurowe chmury
kolonię swoją masz oazę

na moje szczęście uwielbienia
jesteś niczym Afrodyta
złotym rydwanem cię powiozę
w dziesięć koni mechanicznie zaprzężony
od wschodu aż po zachód tęczowego horyzontu

treścią kochanka będę dla ciebie
niczym Zeus zakochany w tobie
O ! panno poranna
ta konstelacja gwiazd jest dla nas
piękniejsza jeszcze w ramionach ust biografia
dorównaniem dzieła wzajemności

Czytany: 80 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: