=>

kwiat mimozy





pogubiłam już gdzieś twój zapach
nie śpiewa też moja sukienka
jak się będziesz zastanawiał
to szansy na miłość nie masz

wahadło zegara się waha
a czas idzie ciągle do przodu
ty zostałeś daleko w tyle
coś zrób i w końcu się obudź

jestem tu naprzeciw ciebie
kolejny dzień już odchodzi
wystarczy wyciągnąć ręce
nie jestem kwiatem mimozy

nie zabrzmią skrzypce w futerale
nie będzie światła w łupinie
jeśli się dla mnie nie otworzysz
resztka mych uczuć w noc odpłynie