...w niedopowiedzeniu


poszedł ci jo do swy dziwy
w okinyczko zapukołym
otwórz mi kochano
sto tysincy doć ci chciołym

ta z chołupy wyleciała
na szyję siek rzuciłach
lico mojech całowała
jużek jak euro wyglądoł

jeszczek słodko tak godała
kochom cie i prognę
kiedym i powiedzioł
tyla buzioków doć ci chciołem


kaj dwieście sama doła
na pińcie siek odwóciła
godając spodaj łgarzu
to jo poszedł nucąc sobie

moja dziwa ukochano
na mniech nie lecioła
forsy moi tylko chcioła
bez serca miłości
niech czeko dali
na nastympnygo jelenia...

Czytany: 96 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: