=>

deszcz niewiadomych



nic już ode mnie nie chcesz
nie znaczę nawet powietrze
znaczę tyle co bród za paznokciem
od tych myśli nie umiem uciec

rozsypane słońce płonie
ciemne chmury wieszczą koniec
noc oślepła bez gwiazd
chytry czas wszystko mi skradł

płakałam gdy odchodziłeś w noc
kałuże ich nie chciały schnąć
na policzkach nie czuję twoich dłoni
spadł na mnie deszcz niewiadomych

twój głos nie śpiewa we mnie
wiem że tego już nie zmienię
żeby się zrodzić na nowo
nie jest jeszcze na to gotową