...zimy nie da się ominąć...


tak mroźniutko
tak chłodniutko
a w twym łożu
tak cieplutko

choć długo spać nie pozwalasz
wzgórze szybko rozjaśniasz
oczom przyciągasz halogenowy błysk
pomarszczonego prześcieradła

by tego widzenia nie zapomnieć
też tobie ja uśmiech zostawiam
w terenie...do wiosny
po słowie i w słowie
owoc dojrzeje

Czytany: 166 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: