"Dwie modlitwy. Tren X"


Dwie modlitwy. Tren X

Gdy czuwa tylko żałość, skrucha,
gdy gwiazdy po kolei na mym niebie gasną,
słyszę głos silny, by nie gasić ducha,
choć wątłą tylko jestem niewiastą.

Wiele dni Pan Ci dał, Teodorze,
abyś urodzaj zaszczepiał niebieski
i ziemski. Dziś modlitwę w pokorze
wznoszę, oczy wznosząc za widnokręgu kreskę.

Niech Cię Matka Najświętsza przytuli
do Swego rozdartego jak Twoje Serca,
abyś był szczęśliwy po tylu trudach,
byś już tam nie musiał cierpieć.

Mimo że już odszedłeś od nas,
pozostaniesz bliski naszym sercom.
Wspomnij czasem Panu Bogu o mnie,
Bym co dzień stawała się lepsza.
                                           Ndz. 20.10.2013 8:19
                                           mój pokój obok łóżka




Czytany: 104 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: