=>

Nieba żar




Jak reneta jesienią
dojrzałam do miłości
nabrałam słodkiego aromatu
który się przez skórę sączy
pół reneta pół kobieta
zależy jak na mnie patrzysz
jestem rumiana w twoich dłoniach
albo palisz czuły haszysz
wszystko staje na głowie
chcesz więcej i więcej
niemy grom pełen próśb
w głowie mam myśli szczenięce
nie chcę sloganów wytartej płyty
wybieram twoje manowce
jestem gotowa zgłupieć
co ludzkie nie będzie mi obce
wbrew kołtunom
z gorącą głową chcę przeżyć życie
rzec durniowi że dureń
nie marzyc o tobie skrycie
w oczach nie mam cienia trosk
wszystko dla ciebie wszystko ci dam
jeśli obiecasz mi tą ziemię
rozpalę nad nią nieba żar.