"Odlot ptaka. Tren IV"


Odlot ptaka. Tren IV

Uleciało Twoje życie jak ptaszyna,
o której zdziwieniu nam opowiadałeś.
Pozostało tylko jedno słowo – miłość
trwalsze niż na papierze atrament.

Ciężar Twoich dni się przechylił
i wierzę, że dorosłeś do świętości.
Choć głosu mi brak w takich chwilach,
może teraz memu sercu będziesz droższy.

Ocalony od śmierci jakimś cudem
w życiu plon obfity przyniosłeś.
Pan Bóg dał Ci życie długie,
abyś pomnożył zaczątek miłości.

Odszedłeś i śpisz w pokoju.
Sen Cię ujął twardy, nieprzespany.
Spotkałeś brylant, którym do wroga
w Twojej młodości strzelano.
                                     Czw. 17.10.2013 11:30
                                       Jadalnia


Czytany: 74 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: