Panie! jeżeli zamkniesz słuch narodu
Panie! jeżeli zamkniesz słuch narodu,
Na próżno człowiek swe głosy natęża.
Choćby miał siłę i odwagę męża,
Z niemiłowania - umrze tak jak z głodu.

Próżno na ręce rękawice kładnie
I jako szermierz wystąpi zapaśnie...
Lice mu wyschnie i oko zagaśnie.
Sprzepaści się pierś - i głos w nią zapadnie

Ale komu Ty twoje namaszczenie
Włożysz na czoło - ten bez żadnej pracy,
W powietrzu twoim jak powietrzni ptacy
Pływa, a święte karmią go promienie.



Czytany: 1516 razy

R E K L A M A

=>