...tak z rana...


na chwilę rozstania
pocałunek ma
ostatni oddech szczęścia
na małą tęsknotą wielką
by znów usta pochwycić
bardziej namiętniej
powitać swoje kochanie

płomiennym spojrzeniem
w uśmiechu ciepło w ramionach
zatopić się drżącym ciałem
by zdegustować cudowną noc
słodyczą nienasycenia dnia
który każdego dnia
rodzi niepokoju rozłąkę...

Czytany: 156 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: