w jednym spojrzeniu



siedzę na ławce
w porannym ogrodzie
cisza kołysze się na oparciu
z muchą w pajeczynie
delikatnie falują słoneczniki
w oddali dzwonów kołyszą się dźwięki
hortensja liściem przywiędłym płacze
gdakanie kury o nowym życiu głosi
a ja to w jednej chwili
w jednym spojrzeniu zamykam

Czytany: 124 razy

=>
Wierszy tego autora: