"U kresu Twych dni"


U kresu Twych dni

Pochylony ku kresowi Twych lat,
choć często jeszcze młody sercem
chciałbyś nam całe swe serce dać,
bo ono pokazuje, co w nas najpiękniejsze.

Jak głaz spadający z góry
swego biegu już nie zatrzyma,
tak ja, z tego, co rozumiem,
śmierci nie odgonię przez miłość, przyjaźń.

Jak trzęsienie ziemi
coraz to nowe pochłania ofiary,
tak przychodzi kosarz, co z ziemi
plon zbiera zawsze krwawy.

Wielkie dzieła uczynił Pan
temu, kto oddał mu swe serce,
bo choć w oczy różnie wicher wiał,
to ta osoba za wszystko składała dzięki.
                                                 Czw. 3.10.2013
                                                 Jelonki mój pokój przy łóżku


Czytany: 60 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: