"Szept miłości"


Szept miłości
Ten wiersz dedykuję wujkowi Piotrkowi, praktykantowi na neurochirurgii w Centrum Zdrowia Dziecka w 1987 roku i Piotrkowi Dejnece

Wspominam miłość pierwszą,
która otworzy drzwi ostatniej.
Wtedy mi na sercu cieplej,
gdy jak samotny rzeźbiarz rzeźbię życia kształty.

Miłość jest dobrą inwestycją.
To trwała waluta na rynku,
bo z nią odpływa fala przykrych
dni, o których chcemy milczeć.

Pytasz mnie, czy dalej w miłość wierzę.
Bez niej chyba nie ma sensu
starać się choćby dzień jeden
więcej, do drugiego się uśmiechnąć.

Miłość dostałam w podarunku,
by moje x miej wyrzeźbić arcydzieło,
bo on serce me przebóstwią
i niczym dłuto twarz czyni.
                               Ndz. 18.07.2015 12:57
                               my room next to the bed


Czytany: 166 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: