...niczym serial...


przede mną obłoczek śnieżnobiały
opuszcza się i unosi niczym kadr
widzę siebie i ciebie bez słowa
wyciągasz dłonie łapiąc moje
(klatka stop-odsłonięcie)
sukienki nasze się stykają
oczy zmysłowo wpatrzone
sprytnie się uśmiechają
namiętnością wchłonięte
(klatka stop-odsłonięcie)
ustami chwytasz usta
drżące obezwładniając ciało
nutką rozkoszy dopasowujesz
piękno klasyki emocjonalnej
(klatka stop-odsłonięcie)
w świetle księżyca rozkosznie
płyniemy w ogniu piekielnym
nieprzemijającego instynktu...

...szczyt tkwi w szczegółach
jak diabeł upija na potęgę wina

Czytany: 101 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: