wierzba




jej listki jak usta
gałązki jak włosy
w środku wypalona
na szosy skraju
ciągle przycinana
gałązek pozbawiona
nie ma odwagi
głowę podnieść
ponad ramiona
żar w jej wnętrzu
dogasa już całkiem
jej życie przemija
jest drewna kawałkiem

Czytany: 69 razy

=>
Wierszy tego autora: