ciągle ta nieśmiała





przede mną wysoka ściana
nadal ta nieśmiała jestem
bezmiar czasu do pokonania
niezrozumienia tworzę przestrzeń

jakże łatwo jest wymagać
zobowiązań nie mieć żadnych
nie skąpić innym życiowych nagan
mieć monopol na wszystkie prawdy

a ja chcę poczuć twoje ciepło
siłę twych ramion móc odczuć
twój słyszeć codziennie głos
swoich minut pragnę choć pięć

chcę trwania poczuć siłę
poskramiać przeciwności
a ty zamiast miłowania
zimny prysznic utożsamiasz

Czytany: 141 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: