Romantyczność o dziadziu i Błogosłąwionej Karolinie



Romantyczność o dziadziu I Błogosławionej Karolinie

Po pierwszej kawie
i w oczekiwaniu na drugą
z śmiercią ścigam się stale,
usiłując jej łup wydrzeć po raz wtóry.

Kawa była mielona,
taka jak zwykle czarna.
Mleka jednak dolałam, nie słodzę.
Może to dla kogoś ważne.

Bóg wybrał to, co niemocne,
aby mocnych poniżyć
i nad innymi wielokrotnie
przejść w mocy Zmartwychwstania i krzyża.

Stoję dzisiaj przed Panem
w szumie dobiegających mnie wiadomości,
chcąc, aby Serce Niepokalane
zatriumfowało nad złem w miłości.
                               Śr. 18.09.2013 7:10
                               my room next to the bed







Czytany: 96 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: