=>

zimne pocałunki



zostawiasz mi tylko
pocałunki zimne jak noce
chłód jesieni mi wystarczy
nie chcę pocałunków
które mogą zasmucić
bezgłośne znaki
białych ust
nie nucą melodii
którą chce się słuchać
nagle tak milczą
cisza jest niewyrozumiała
tylko żal coś bełkocze
odurzony zapachem
rozkładających się liści
jeszcze wczoraj zielonych drzew
nasłuchuję skowytu
który już dotarł
na najwyższe piętro nieba
nieobecna tułam się na wietrze
by nikt nie zauważył
moich ust sinych
od zimnych pocałunków