wybaczam im niedoskonałość




myśli moje sobie gwarzą
bez mojej zgody i władzy
rządzą moją głową i twarzą
wymyślą czego bym nie wymarzył

wiem głowo moja od wielu miesięcy
czasem są różą czasem zielskiem
one są twoje i ty je pieścisz
płaczem są czasem lub śmiechem anielskim

czy im wybaczyć małe niedoskonałości
kiedy się zgubią gdzieś przypadkiem
przecież nie mogę się na nie złościć
bo ja je często ukradkiem podziwiam

lubię te myśli jeśli nawet przemokną
gdy szumią deszczem a nie łzami
czasem ulecą jak ptaki przez okno
lub między wierszami chcą coś oznajmić

kocham was myśli za waszą bezwinę
za waszą siłę czar za wspomnienia
za to że z wami nigdy nie zginę
bo dzięki wam marzenia uwieczniam

Czytany: 113 razy

=>
Wierszy tego autora: