I znowu...


I znowu była awantura
I znowu było z grubej rury
I znowu się zacietrzewiłaś
Jak zmiętą gąbkę porzuciłaś.

I znowu czas był dozowany
I znowu padłem na kolana
I znowu była karuzela
Wolnego stale masz niewiele.

I znowu w mysią dziurę wejdziesz
I znowu pośpiech nić nam zerwie
I znowu będziesz fochy stroić
I tępym nożem duszę kroić.

I znowu jesteś tak daleko
I znowu muszę tonąć w rzece
I znowu drogę nam zawiało
A siebie mamy ciągle mało...

Czytany: 118 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: