z wiosną




gdy się tęsknota rozszelestnia
umyka do słów cichych wiersza
to chciałoby się świateł błyski
schwytać i wysłać listem wszystkim

mgieł woal rozsnuć w obłok zmienić
uśmiechem witać pląs łabędzi
zadźwięczeć w trzcinach z wiatrem nucić
w sercu poszukać marzeń kluczy

lecz stajesz nagle zalękniona
jakoś tak zimno jest w ramionach
i sama nie wiesz skąd te myśli
zew to świata? sen niepomyślny?

z wiosną przychodzi nastrój taki
głoszą go śpiewem wszystkie ptaki
bo w nas jest dusza uwięziona
rozsłoneczniona i zielona

stąd gdy okazja jest ku temu
kłaniaj się światłu baśniowemu
chociaż jest ciężko mkniesz wysoko
rozbłękitniając mrokom oko

Czytany: 139 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: