noc w Wenecji




uroki kanałów Weneckich
porywa masek karnawał
moje kroki skieruję tam kiedyś
by piękno tego miejsca doznawać

dusza moja zdumiona
biegnie do gondoli przystani
chce odbyć podróż daleką
do miejsc gdzie bywają zakochani

w głębi refleksów srebrnych
z krawędzi historii schodów
widzę magię tysiąca szczegółów
kamieni z morskiej toni wyrosłych

budynki jak fale spiętrzone
plaże nie z piasku a z piaskowca
gołębie jak w wiecznym mieście
witają moją duszę mimo że im obca

na skrzydłach księżyca gondola
po falach kanałów skacze
oczami gwiazd spoglądam
na pełne kochanków place

Czytany: 112 razy

=>
Wierszy tego autora: