zadziorna i wścibska





pragnienia i ambicja
niezaspokojony wiecznie głód
czy lat masz pięć
czy może bliżej stu

horyzont zawsze kusi
choć wzrok nie sokoli
krew nie chce krzepnąć
o pragnieniach nie zapomnisz

zawsze rozumiesz mowę
ptaków drzew i rąk
nikt nie zatrzyma myśli
gdy jest nieco zadziorną

pragnienia nabierają kształtów
w proporcji kwitnie ambicja
wszystko wydaje się prostsze
to nic że trochę jest wścibska

Czytany: 176 razy

REKLAMA

Przed umieszczeniem wiersza należy się zalogować.
Użytkownik: Hasło:
Nie masz konta ? Zarejestruj się


=>
Wierszy tego autora: