ptakom przyjazna



ziemio Podbeskidzia
słabe plony dajesz
za to dla ptactwa różnego
stajesz się przepięknym rajem
mazura się już nie tańczy
ale Mazurka śpiewaka
zobaczysz w różowej czapeczce
kląskawka rankiem wstaje
czarny fraczek wdziewa
biała koszula z muszką
ozdobą każdego drzewa
czyżyk choć skromny śpiewak
zachwyca paletą zieleni
przesiaduje w gęstwinie
krótkie nutki rzuca
za to dzwoniec niestrudzony
dzwoni od świtu do zmroku
siada na czubku drzewa
do ciszy nikt go nie skłoni
kopciuszek bardzo odważny
w płaszczyku rudym
w czarnym kapeluszu
siada obok na patyku
remiz mało znany
bo ludzi unika
budowniczy wspaniały
uwikła przepiękne gniazdo
zięba ponoć najliczniejsza
rude piórka stroszy
w kapelusiku siwym
w takim za pięć groszy


Czytany: 160 razy

=>
Wierszy tego autora: