maszyna dobrych dni




dźwigam już na sobie
cały bagaż przeszłości
po cóż mi jest wiedza
o przyszłości zawiłościach

wystarczy mi doba
zanim się rozbudzę
nie jestem panem siebie
śpią jeszcze moje półkule

czy mam zadatki na szczęście
czy wystarczy że czuję się dobrze
poszukam szczęścia głębiej
może zdołam do niego dotrzeć

życie to nie maszyna
produkująca tylko dobre dni
ale i złe kiedyś czas pochłania
tylko trzeba z nim termin uzgodnić

w radości dnia który się zaczyna
ze skorupy niepowodzeń wyskoczę
wiem że za szczęście trzeba płacić
jednak dziś się nim zauroczę

Czytany: 138 razy

=>
Wierszy tego autora: