=>

tajemnica


to taki tani chwyt
te smukłe poranne mgły
nad twoim ciepłym ciałem
takich piękności jak ty
tysiące przecież znam
nie jedną już zgłębiałem
kuszą twe kształty krągłe
nie poznane jeszcze dotąd
brzegi delikatne łagodne
wzrok się po nich prześliźnie
niczym letni wietrzyk
w zakola płaszczyźnie
od brzegu do brzegu
będzie się tak miotał
bo w tym wietrze smak
i zmysłów pieszczota
zdobią cię dwie wyspy
dziewiczą niewinnością
sitowiem porośnięte brzegi
ciekawskie oczy tam brną
swej urody chętnie użyczasz
świeżością pierwszego uroku
gładkością swego oblicza
same prowadzą mnie stery
linią nadbrzeżnych krawędzi
do twoich tajemnic moje Wigry