nowa nie zaślepiona




wysypuje się czasem z głowy myśl taka
bardzo odważna i już się nie chowa
myśl co ubiera się czasem w słowa
by zamieszkać w skrzydłach jakiegoś ptaka

co gładko tną obłoki niczym dwa miecze
a rozkosz lotu jest łupem zwycięzcy
niemoc bezsilność już duszy nie męczy
niech myśl się w takie skrzydła oblecze

będą te skrzydła na wietrze grały
nigdy bezczynnie już nie legną
jedno nie wzleci bez drugiego
świat stoi dla nich otworem cały

zapatrzona w wolność wędrownych gołębi
myśl co nie spocznie już pod progiem
przygoda przyjacielem już nie wrogiem
wzlatuje swobodnie już się nie kłębi

myśl już nie ślepa w olśnienia zachwycie
słodka jak wino i jak wiosna nowa
zasiadła w mej głowie jak na tronie królowa
dostała nowe ciekawsze i lepsze życie

Czytany: 150 razy

=>
Wierszy tego autora: