Poranek
Zmęczone marzeniami oczy
Dłonie namiętności odwykłe
Malowane serce w szkle
Jak poruszać się w uczuć mgle
Gdy każdy kamień mijany
To nóş w piersi wbijany
Jak ognia zimne jęzory
Liżące poranione pory,
KtĂłrych skomplikowane wzory
Nie sposób zrozumieć
Czy na pamięć umieć
Same obrazy w jażni oku stają
Czarne i białe kolory mają
Jak pory dnia szybko mijają
O pamięć wzroku wcale nie dbają
Żyją swoim życiem krótkim
Dnia marnego,nocy butnym
Jak wulkanu ogrom gĂłry
Tak budują same mury
Chcą zamykać nasze skóry
By na suche wyschły wióry,
Które łatwiej będzie sprzedać
Wszystko zabrać i nic nie dać

Czytany: 276 razy

R E K L A M A

=>