Nachyłek




Nachyłek pozazdrościł słońcu
złotej barwy i promieni
złote pióra biegną w słońce
złotem ogród odmienił

w moim sercu teraz niebo
czaruj dalej złoty ideale
letnich burz się nie obawiaj
one nie są groźne wcale

twoje nóżki są smukłe
za to silny jest twój kark
choć niemowa mówi kwiat
barwy słońca jesteś wart.

Czytany: 126 razy

Przed umieszczeniem wiersza należy się zalogować.
Uzytkownik: Haslo:
Nie masz konta ?
Zarejestruj się


=>
Wierszy tego autora: