Demon


Kiedy człowiek rozbity, rozdarty, przychodzi
I czasami ze sobą nie może się zgodzić,
Zduszony brakiem pracy, kłótnią, zwykłą biedą,
To wije się w rozpaczy, słabościom ulega.

Ucieka od rodziny i stroni od wierszy,
Próbuje się odnaleźć w zamiarze najszczerszym,
Chce zyskać spokój ducha i zniszczyć demona,
Uchwycić go za gardło - poczekać aż skona.

Cóż, pozytywnie myśleć to sztuka nie lada,
Bo demon w sercu siedzi, bez przerwy coś gada,
Chce smagać wyobraźnię i energię zniszczyć,
Patrz - bieda cię zadusi, która w głowie piszczy.

Czytany: 162 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: