Chwilka w objęciach wilków


Raz chwilkę gnały wściekłe wilki
I była walka bezlitosna
Gryzły ją nawet wczesną wiosną
Chwilka krzyczała – puśćcie chwilkę.

Niech choć na moment więc odsapnę
Cóż - nie ma mowy- nie puścimy
Tarzała się też już w pokrzywach
A ja – literat – może chlapnę.

Sobie też mało malusieńko
Bo odwilż przyszła- choć nie wiosna
No więc po piwko mnie zaniosła
I gniota piszę – lewą ręką.

Czytany: 215 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: