Śmiała się i ona



W moim pokoju zamieszkała cisza
że ona jest u mnie nie wie nikt

dostałam ją w cicholandzie tanio
błagalnie na mnie patrzyła
weź mnie powiedziała
będę ci służyła
tylko za opierunek i wikt

historia zaczęła się dziać
nie liczyłam dat
choć cicho
śmiała się i ona
że cisza jest smutna
to wytarty mit

u innych jest odpadkiem
w pochopnie wyrzucanych słowach
zużytą starą szmatą
przesiąkniętą alkoholem
przypomną sobie o niej
kiedy będzie im wstyd

nosi na sobie ludzki ślad
piasek w oczach
słony wiatr
ale wolna w niej myśl
gdy poczuje się
nieproszonym gościem
odejdzie cicho jak dym

może zmieniać spodnie
suknie perfumy i postawę
ale nie zmieni osobowości
nie lubi harmidru
i nieproszonych gości.


Czytany: 223 razy

=>
Wierszy tego autora: