Dylemat


Gdy moja żona codziennie wstaje,
pytanie w kółko wiecznie zadaje -
co mam dziś włożyć? - mówi strapiona,
stojąc przed lustrem bardzo zmartwiona.

I różne wersje się przetaczają,
od tych pomysłów włosy mi stają.
Ciągle pod nosem coś żona mruczy,
a mnie od tego aż bolą uszy !!!

Co by tu dzisiaj wrzucić na grzbiecik,
może ten czarny, stary żakiecik,
kieckę , legginsy, a może spodnie...
w czym mi najbardziej będzie wygodnie?

Mimo problemów coś tam zakłada,
co nie wybierze wszystko się nada.

11.11.2014

Autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 213 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: