10 kwietnia


Nie będzie Pan Prezydent tego wiersza czytał
Gdy na ziemi smoleńskiej jeszcze blacha zgrzyta,
Choć teren buldożerem gładko wyrównany
By ukryć diabła dzieło - ze śmiercią szedł w tany.

Na próżno wzniosłe mowy, żałości skowyty,
Bo prawdy wciąż nie znamy i honor zabity
Ojczyzna jej dziś żąda, lecz w rządzie są pały,
Półprawdą tumaniły przez rok naród cały.

Gadajcie dziś sąsiadom, że przykro,że boli
I bliźni też bliźniemu oka nie wykoli,
Na pewno oficjele z wrażenia usiądą
No bo to się spodoba przecież obu rządom.

Czytany: 177 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: