Smaki


Gdy niewiasta rozpalona i gotowa
Płonie żarem tak jak piecyk ten na gaz
To potrzeba – co powiecie? Może …słowa?
To nieprawda trzeba najeść się choć raz.

Ugotuje jak aniołek no i poda
Bakłażany tak przybrane istny cud
Nie zapijaj czytelniku tego w(o)dą
No bo później wcale nic nie będziesz mógł.

Mam na myśli mineralną(?) i te bzdety
Gazowane czy bez gazu jeden czort
Nie smakować będą wówczas ci kotlety
A w łożnicy to usłyszysz tylko - won!

Czytany: 170 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: