Ślady czekolady




Miłość być może to tylko poetyckie określenie pożądania
ale pożądanie nie mające w sobie nic z poezji
nie jest godne nazywać się miłością
tak więc odpowiednia jest pora
napisać słów parę w tym temacie
choć to wczesna jesień i minął piękny wrzesień
w kawiarni siedzę pośród aromatów
palonej kawy i bukietu nie tylko kwiatów
napisać o pożądaniu i miłości
bo te uczucia muszą żyć w zgodności
za dużo wokół pośpiechu za mało uśmiechu
za mało słuchania za dużo brania
bo w miłości przecież o to chodzi
by usłyszeć jak w ciszy uczucie się kołysze
na cienkiej jak babie lato nici pożądania
budzić się po to każdego ranka
by powiedzieć mój ukochany moja wybranka
wtedy od razu jest weselej i młodziej
od miłości po czułość dotyku
dzień się zaczyna pogodny z uśmiechem
o smaku gorącej czekolady
która na ustach słodkie zostawia ślady.

Czytany: 215 razy

=>
Wierszy tego autora: