Bańki-z cyklu klapka wspomnień




Bańki ogniowe nie te mydlane
tylko na plecy szybko stawiane
rytuał zdrowia na chorym ciele
paliło piekło lecz ważne cele

ten naturalny sposób był świetny
i zastępował drogie tabletki
na zapalenia i różne bóle
wtedy stawiano tak na naturę

ognik ogrzewał kuleczki szklane
a potem czarną zostawiał plamę
mawiano wyszła choroba z ciała
ja w to wierzyłam gdy byłam mała

powszechne były te rytuały
babcie i mamy bańki stawiały
dziś któż by głowę sobie zawracał
nie była wcale to lekka praca

medykamentów też bród w aptece
inne sposoby teraz na świecie
być może kiedyś bańka poczciwa
powróci jako alternatywa.

L.Mróz-Cieślik

Czytany: 175 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: